Ja sądzę, że LZS, to jest zakażenie bakteriami i grzybami, a dieta nie ma z tym nic wspólnego. Oczywiście znawca nie jestem, ale kiedyś tak mnie poinformowała pani doktor i chyba tak jest. Oczywiście lekarzem nie jestem.
NO i druga sprawa, nie zastanawiałeś się nad konsultacją z psychologiem? Stres może nasilac dolegliwośći: https://www.psychiatrzy.warszawa.pl/ Zapisz się na konsultację online na miejscu.